Jak wykorzystać światło słoneczne w swoim wnętrzu

Treść artykułu



Dziś, gdy sztuczne oświetlenie stało się codziennością naszego życia, coraz modniejsze stają się różne możliwości wykorzystania naturalnego światła słonecznego. Ponadto energia głównej oprawy jest wykorzystywana zarówno do projektowania, jak i jako alternatywne źródło energii..

Jak wykorzystać światło słoneczne w swoim wnętrzu

Historia ludzkości to historia walki o światło, które w końcu nauczyliśmy się „oswajać” i wykorzystywać. O światło trzeba było walczyć od momentu pojawienia się pierwszego mieszkania: z jednej strony człowiek potrzebował schronienia przed chłodem i złą pogodą, z drugiej, jak zwierzę „dzienne”, chciał do domu jak najwięcej światła słonecznego. Początkowo jedynym źródłem światła (innym niż ogień) w prymitywnym mieszkaniu był otwór kominowy. W rosyjskich chatach „kurzych” takie urządzenie nazywano kominem. Ale w starożytnych greckich budynkach okrągły otwór w dachu (opeion), chociaż historycznie pochodzi z dymu, był już używany jako źródło światła. Jest to na przykład potężna operacja rzymskiego Panteonu, która wysyła kolumnę światła przez otwór w dachu o powierzchni ponad 60 metrów kwadratowych. m. „Górne światło” było szczególnie rozpowszechnione w renesansie – być może w tym samym czasie nazywano je po raz pierwszy świetlikiem.

Okna sufitowe: świetliki

Dzisiejszy świetlik ma kilka zastosowań: z jednej strony spełnia swoją bezpośrednią funkcję – oświetla dom, z drugiej ozdabia i zmienia dekoracyjne rozwiązanie przestrzeni. Niedawno nauczyli się integrować systemy wentylacyjne ze świetlikiem (na przykład kontrolowane klapy dymowe). Świetliki (nazywane również świetlikami lub konstrukcjami półprzezroczystymi) montowane są zarówno na dachach płaskich, jak i lekko spadzistych. Ich główną zaletą w stosunku do konwencjonalnych okien pionowych jest to, że ze względu na lokalizację światła przechodzi przez nie prawie 2 razy więcej.

Jednocześnie wykonywana jest bezbłędna izolacja wodna i termiczna, w razie potrzeby można to zrobić tak, aby górne okna można było otworzyć. Jeśli chodzi o kształty takich okien, są one dość różnorodne, a co najważniejsze, z reguły są obszerne: są to okrągłe lub piramidalne kopuły, sklepienia i wykusze, które sprawiają, że przestrzeń jest bardziej otwarta i malownicza. Jeśli w danej chwili nie potrzebujesz takiej ilości światła, możesz łatwo dostosować ten moment: do lamp okiennych produkowane są specjalne rolety i zasłony, którymi można sterować zdalnie. Dodatkowo niezwykłe efekty świetlne można uzyskać stosując kolorowe witraże w świetlikach: dzięki mocniejszemu oświetleniu wyglądają znacznie jaśniej niż w oknach pionowych. Czasami świetliki zajmują całą górę pomieszczenia, tworząc cały półprzezroczysty dach. Takie rozwiązania świetnie sprawdzą się w każdym biurze obserwacyjnym na poddaszu, przy domowym basenie krytym, w ogrodzie zimowym (gdzie ściany również mogą być przezroczyste) oraz w wielu innych obszarach domu..

Jak rozmnażać światło słoneczne

Jeśli jesteś fanem jasnych przestrzeni, możesz rozważyć projekt swojego przyszłego domu pod kątem maksymalnego wykorzystania naturalnego światła pochodzącego z ulicy. W dzisiejszych czasach szkło wcale nie jest cienkie i przepuszczalne na zimno. Nowoczesne szkło laminowane pozwala na wykonanie nawet całego domu ze szkła. Dziś wiele osób już w ten sposób ozdabia salon – rodzaj ciągłego wykusza o powierzchni czterdziestu metrów (a czasem z przezroczystym dachem). Bardzo popularne jest tak zwane „drugie światło”, czyli salon bez sufitu (pojedyncza przeszklona przestrzeń między 1. a 2. piętrem).

Obfitość światła w lokalu mieszkania można uzyskać również poprzez zastosowanie różnych elementów przeźroczystych: szklane drzwi i ścianki działowe, wewnętrzne okna w ścianach. Jest to szczególnie prawdziwe w przypadku obszarów, które tradycyjnie nie mają okien: przedpokój, przedpokój, łazienka, garderoba, a także w pomieszczeniach z brakiem naturalnego światła (skierowane na północ, zlokalizowane na parterze itp.). Nawiasem mówiąc, przy planowaniu naturalnego nasłonecznienia należy wziąć pod uwagę czynniki liczby kondygnacji, a także orientację pomieszczenia na jedną stronę świata. Na przykład wiadomo, że oświetlenie w pokojach północnych jest najmniejsze, ale najbardziej jednolite i spokojne. Ale w pokojach od strony południowo-zachodniej w porze gorącej może być nieznośnie duszno – i to nie licząc tego, że oślepiające słońce nieustannie uderza w oczy. Co więcej, im wyższa podłoga, tym silniejszy stopień oświetlenia..

W idealnym przypadku przeszklenie powinno uwzględniać również klimat, w jakim znajduje się dom: na przykład w krajach południowych bardziej zależy nam na ochronie przed słońcem południowym niż na oświetleniu. Fajnie byłoby też wziąć pod uwagę pory roku: w końcu zimą potrzeba znacznie więcej światła niż latem. Tym samym idealnym rodzajem przeszklenia będzie najszersze i najwyższe okno zapewniające idealną izolację termiczną (także w przypadku mrozu), a poza tym pożądane jest również z możliwością „zaciemnienia” – rodzaj okna kameleon, który reaguje na zbyt silny atak słońce.

Światło słoneczne: piękno i energia

Jako element wystroju można wykorzystać naturalne światło, jak to robiono jeszcze w średniowieczu w witrażach gotyckich katedr lub w niesamowitej kreacji Le Corbusier – Kaplicy Notre-Dame-du-Haut w Ronchamp, gdzie bajeczny efekt osiąga się za pomocą przypadkowo rozrzuconych okien o nietypowym kształcie wiele małych „reflektorów”. Istnieje możliwość maksymalnego „otwarcia” pomieszczenia na światło za pomocą całkowitego wykorzystania szkła (system taśm okiennych to wynalazek tego samego Le Corbusiera). Ale dziś architekci używają światła nie tylko do samego oświetlenia: nauczyli się pobierać energię ze światła słonecznego i gromadzić ją „w rezerwie”..

Na przykład w naszych czasach całkiem realną praktyką jest to, że dom biosolarny magazynuje energię w ciągu dnia, a następnie „oddaje ją” w postaci prądu elektrycznego. Przypomnijmy niesamowity szklany dom „R 128” niemieckiego architekta V. Sobka, który za pomocą energii słonecznej zaopatruje się w ciepło i prąd… Takich domów z panelami słonecznymi jest już sporo. Najnowsze odkrycia nanotechnologii w niezbyt odległej przyszłości pozwolą zamienić w rodzaj ogniw słonecznych (czyli w układy do zamiany światła słonecznego na prąd) nic więcej niż same okna! Chociaż trudno w to uwierzyć, naukowcy już wiedzą, że jeśli na podstawę krzemową nałożone są najcieńsze warstwy specjalnych nanocząstek krzemu, wówczas promieniowanie ultrafioletowe (czyli światło słoneczne) jest absorbowane i przekształcane w prąd elektryczny.

Oceń artykuł
Codzienne wskazówki i instrukcje

Klikając przycisk „Prześlij komentarz” wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych i akceptuję politykę prywatności