Cohousing – nowy rodzaj nieruchomości w Europie

Treść artykułu



Cohousing uważany jest dziś za najlepszą alternatywę dla tradycyjnych form nieruchomości. Zapewnia osobom o ograniczonych zasobach dostęp do mieszkań, których inaczej by się nie spodziewali. W dzisiejszej sytuacji, kiedy kryzys zniszczył miliony rodzin w Europie, cohousing jest chyba jedyną formułą „ratowania tonących”. Przeczytaj o tym, kim jest i o sekretach jego popularności w tym artykule..

Skandynawski model nieruchomości

Jednak nie bez powodu Dania, Szwecja i Norwegia prowadzą na liście najbogatszych krajów świata! Skandynawska mądrość i pomysłowość rzadko ich zawodziły, podobnie jak nie zawiedli ich nawet wtedy, w odległych latach 60., kiedy kilka duńskich rodzin postanowiło się zjednoczyć, aby poprawić swoje warunki życia i jednocześnie nie popaść w wieczną niewoli banku. Za nimi poszli Szwedzi i Norwegowie, którzy od razu docenili wszystkie korzyści płynące z tego sojuszu. Tak narodził się cohousing – wspólnota mieszkaniowa, w której nieruchomość należy do całej spółdzielni, a nie do osób czy rodzin. Jej członkowie mają prawo do mieszkania w zamian za wpisowe, które otrzymują z powrotem (czasem z dobrą premią!) W przypadku wyjścia ze spółdzielni. Jednocześnie wszyscy najemcy płacą miesięczny czynsz za lokal, w którym mieszkają, i biorą na siebie ogólne koszty utrzymania terenu, działki ogrodowej itp. Czytając te wiersze, wiele osób może mieć w głowach obraz gminy, ale tak naprawdę jest nie tak, ponieważ tutaj każda rodzina ma oddzielną przestrzeń życiową i niezależne finanse. Cohousing nie ma nic wspólnego z tradycyjną spółdzielnią, w której po uiszczeniu wpisowego każdy uczestnik staje się właścicielem swojego domu i sam spłaca kredyt hipoteczny. W konkubinacie wszystko zawsze należy do spółdzielni, a jej członkowie nigdy nie mogą stać się właścicielami mieszkań, w których mieszkają. W takiej społeczności lokatorzy wspólnie spłacają kredyt bankowy w formie miesięcznych kwot, których wysokość maleje wraz ze spłatą kredytu hipotecznego..

Cohousing - nowy rodzaj nieruchomości w Europie

Korzyści z Cohousingu

Podstawą takiej wspólnoty jest demokracja i udział wszystkich jej mieszkańców w podejmowaniu decyzji dotyczących życia w konkubinacie. Każdy uczestnik wpłacając opłatę wstępną ma prawo do nieograniczonego pobytu w spółdzielni z prawem jej dziedziczenia, najmu na określony czas itp..

Ogromna część populacji krajów skandynawskich żyje w reżimie takich społeczności. Tak więc co trzeci mieszkaniec Kopenhagi mieszka dziś w cohousingu. Jednocześnie liczba budynków i urbanizacji z tą formą nieruchomości, a także ich zapotrzebowanie, z roku na rok dynamicznie rośnie i są wspierane środkami publicznymi. Głównym powodem tej popularności jest tani dostęp do mieszkań, niski czynsz i brak przytłaczającego ciężaru kredytów hipotecznych. Ponadto państwa skandynawskie hojnie dofinansowują cohousing, przez co wielkość początkowych składek i miesięcznych wpłat jest zauważalnie zmniejszona..

Cohousing - nowy rodzaj nieruchomości w Europie

Dodatkowym atutem takiej społeczności jest wspólna realizacja reform, co jest możliwe dzięki wkładowi wszystkich jej mieszkańców. Co ciekawe, w wielu przypadkach duńskie domy cohousingowe są w lepszym stanie niż ich tradycyjne odpowiedniki..

Obecnie w Danii, liczącej 5 milionów mieszkańców, znajduje się 125 000 nieruchomości mieszkalnych. Dzięki temu duńska młodzież i rodziny o skromnych budżetach mają dostęp do mieszkań bez wydawania większości swoich pensji na spłatę kredytu hipotecznego. Każdy członek spółdzielni wnosi wkład początkowy, którego wysokość w Kopenhadze waha się od 3000 do 30000 euro, w zależności od wielkości mieszkania i jego lokalizacji.

Kupno i budowa cohousingu

Budowa lub zakup co-house jest możliwy dzięki początkowym składkom jej członków. Jednak większość jego finansowania nadal pochodzi z kredytu bankowego. W tym przypadku budynek Andel stanowi gwarancję zapłaty i staje się własnością banku w przypadku zadłużenia spółdzielni..

Cohousing - nowy rodzaj nieruchomości w Europie

Większość cohousingów w Danii nie jest tworzona w nowych budynkach, ale w starych budynkach, które są przystosowane do tej formy nieruchomości. Taka sama sytuacja ma miejsce w innych krajach skandynawskich, gdzie dodatkowo rząd dofinansowuje renowację nie nowych budynków, w związku z czym łączna kwota kredytu spółdzielczego maleje. W efekcie wszyscy są zadowoleni: państwo pozbywa się zniszczonych budynków, a spółdzielnia rozstaje się ze znaczną częścią swojego zadłużenia.

Sprzedaż Cohousingu

Jeśli chodzi o sprzedaż nieruchomości w cohousingu, mamy na myśli przeniesienie praw do użytkowania jej lokalu na nowych członków spółdzielni. A zatem to nie sama przestrzeń życiowa jest sprzedawana, ale prawo do mieszkania w niej. Transakcja obejmuje sprzedającego, kupującego i komisję ds. Polis cohousingowych, która ma prawo zatwierdzać lub odrzucać kandydaturę kupującego. Z kolei sprzedawca musi uzyskać pozwolenie na sprzedaż od zarządu wspólnego mieszkania. Dokonując transakcji, rada dyrektywy sprawdza, czy cena nieruchomości jest zgodna ze stawkami ustalonymi przez spółdzielnię. Jeśli jest za wysoka, zobowiązują sprzedawcę do obniżenia jej do wartości standardowej..

Zaraz po sprzedaży domu pieniądze trafiają do zarządców cohousingu. Kiedy przekonają się, że sprzedawca nie ma długów, pieniądze trafiają na jego konto.

Listy oczekujących

Rosnąca popularność skandynawskiego modelu spółdzielczego doprowadziła do coraz dłuższych list oczekujących. Cohausings sami określają tych, którzy mają pierwszeństwo w dostępie do mieszkań na swoim terytorium. Oznacza to, że gdy członek spółdzielni zdecyduje się sprzedać swój udział, nie ma prawa go przenieść według własnego uznania, ale jest zmuszony do zawarcia umowy z osobami z listy oczekujących..

Cohousing - nowy rodzaj nieruchomości w Europie

Cena nieruchomości w cohousingu

Koszt mieszkania w spółdzielni zależy od jej obszaru, przeprowadzonych reform, stanu ogólnego oraz obecności w niej mebli i sprzętu AGD. Wiele spółdzielni należy do syndykatów i innych organizacji społecznych. W takich przypadkach koszt mieszkania nie zmienia się na przestrzeni lat i może tylko nieznacznie wzrosnąć w wyniku reform.

W innych spółdzielniach cena nieruchomości rośnie, dostosowując się do realiów rynkowych. Jednak wzrost ten w żadnym przypadku nie może przekroczyć maksymalnego poziomu określonego w normie..

Dziś w Kopenhadze zadatek za mieszkanie w zabudowie szeregowej o powierzchni 50 m22 to 7000 euro, a miesięczny czynsz wraz z ogrzewaniem – 220 euro. Dla porównania: zakup tego samego mieszkania w sektorze prywatnym kosztowałby 140 tys. Euro.

Dwa przykłady cohousingu w Danii

Urbanizacja Boligforening Finlandsgade w centrum Kopenhagi jest przykładem małej duńskiej kohousingu. Składa się z 72 mieszkań o powierzchni od 45 do 116 m22. Gmina ma wewnętrzną listę oczekujących: w przypadku opuszczenia jednego z mieszkań członkowie spółdzielni mają pierwszeństwo w korzystaniu z niego w kolejności pierwszeństwa. Mieszkańcy sami opracowali dziesięcioletni plan remontu swojego budynku. Do tej pory całkowicie odnowili dach i wybudowali ogród na dziedzińcu, aw najbliższej przyszłości planują wymianę wszystkich okien i instalacji wodociągowej..

Cohousing - nowy rodzaj nieruchomości w Europie

Czynsz wynosi tutaj od 2200 do 4200 EEK miesięcznie (od 293 do 560 euro w zależności od powierzchni lokalu). Większość mieszkańców płaci mniej niż 400 euro miesięcznie. Na wolnym rynku koszt wynajmu tego samego mieszkania byłby co najmniej 3-krotnie wyższy.

Na terenie cohousingu znajduje się wspólna jadalnia, w której wszyscy mieszkańcy spożywają wspólnie obiad lub kolację kilka razy w tygodniu (na życzenie), obchodzą święta i urodziny, a także przestronny pokój dziecięcy, w którym dzieci bawią się pod okiem rodziców, biblioteka, siłownia, sauna, plac zabaw. Członkowie spółdzielni na zmianę wywożą dzieci do szkoły, organizują wycieczki, wyjazdy na łono natury itp. Wiek mieszkańców jest bardzo różny: od studentów po emerytów, choć zdecydowana większość to młode rodziny z dziećmi..

Cohousing - nowy rodzaj nieruchomości w Europie

Innym modelem cohousingu jest kompleks mieszkaniowy AAB (Arbejdernes-Andel-Boligforening), przykład największej i najstarszej spółdzielni w Danii. Składa się z 17 482 mieszkań i 82 budynków, z których każdy jest niezależny ekonomicznie i wybiera własny zarząd. Najwyższą władzą w AAB jest reprezentacja publiczna, która wybiera prezesa i wiceprezesa. Aby zostać członkiem AAB, musisz być członkiem konsorcjum lub być zarejestrowanym jako osoba ubiegająca się o mieszkanie. W większości przypadków lista oczekujących przekracza 15 lat. Dzieje się tak, ponieważ AAB ma budynki w różnych dzielnicach Kopenhagi i pozwala swoim członkom na tanie mieszkania tam, gdzie im odpowiada. Przeciętny miesięczny czynsz za mieszkanie w AAB kosztuje 300 euro, co przy średniej pensji Duńczyka 4000 euro jest kwotą dość nieszkodliwą..

Cohousing w innych krajach oraz w Rosji

Od czasu fali kryzysu, która przetoczyła się przez świat, nawet najbardziej konserwatywne kraje w Europie zaangażowały się aktywnie w tworzenie własnego modelu cohousingu. Wielka Brytania, Irlandia, Hiszpania, Włochy, Francja przyjęły nieocenione doświadczenia skandynawskie i nieustannie budują na swoim terenie kompleksy spółdzielcze. Cohousing rozpowszechnił się w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie, gdzie nazywa się go „kondominium”, a także w Australii i Nowej Zelandii, gdzie nazywa się go warstwą.

Cohousing - nowy rodzaj nieruchomości w Europie

W Rosji, która w pełni wypiła urok obowiązkowych wartości komunalnych, idea cohousingu nie znalazła jeszcze przyzwoitej liczby zwolenników. Rosyjska psychologia, historia, a nawet klimat nie sprzyjają wprowadzaniu takiej formy nieruchomości w kraju. Mimo to istnieją ku temu przesłanki, choć nie do końca w klasycznym stylu cohousingu. Mowa o tzw. Ekowioskach, gdzie wszyscy uczestnicy mieszkają we wspólnocie, mają wspólne instalacje i wyposażenie: kantynę, magazyn spożywczy, lodówkę, pralnię itp. Jest też bezpłatna kantor wymiany ubrań, gdzie każdy może zostawić rzeczy, których nie potrzebuje w zamian za pobliską bibliotekę, społeczną bibliotekę, parking, telewizor, DVD, saunę i prysznic oraz małe sklepy, w których miejscowi sprzedają swoje produkty. Jedną z głównych różnic między ekowioskami a cohousingiem jest brak niezależnych środków finansowych dla każdego z jej członków oraz system wewnętrznych pieniędzy, których mieszkańcy społeczności używają do płacenia sobie nawzajem. Według nich w ten sposób maksymalnie unikają zniewolenia „zewnętrznych” banknotów, co daje im niezrównane poczucie wolności. Zasada eko-wspólnoty opiera się na całkowitym wzajemnym zaufaniu, nie ma więc zamków do drzwi, kluczy, strażników ani innych atrybutów zewnętrznej cywilizacji. Jednak mówimy o wspólnocie gminnej, a nie o modelu cohousingu. Ale to właśnie w Rosji, gdzie zdecydowana większość mieszkańców nie ma dostępu do mieszkań z powodu braku budżetu, system cohousingowy mógłby stać się prawdziwym wyjściem i doskonałą alternatywą dla tradycyjnych form nieruchomości. W dżungli współczesnego społeczeństwa, gdzie każdy walczy o własne przetrwanie, skandynawski model spółdzielczości pozwoliłby wielu rozwiązać ich problemy mieszkaniowe i wspólnie stworzyć warunki do życia, których nie zawsze da się osiągnąć w pojedynkę.

Oceń artykuł
Codzienne wskazówki i instrukcje

Klikając przycisk „Prześlij komentarz” wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych i akceptuję politykę prywatności