Jak oszuści działają na rynku mieszkaniowym

Oszustwa na moskiewskim rynku nieruchomości mieszkaniowych stały się tak powszechne, że nie można ich dalej ignorować. Niedawno władze miasta ogłosiły zamiar walki z firmami, które zamiast mieszkań wolą budować piramidy finansowe. Po szczegóły zwróciliśmy się do szefa departamentu bezpieczeństwa gospodarczego moskiewskiego rządu Aleksandra Korsaka.

Jak oszuści działają na rynku mieszkaniowym

– Aleksandrze Borisowiczu, liczba skarg na pozbawionych skrupułów deweloperów przekroczyła „masę krytyczną”?

– Niestety tak. Tylko w ostatnim czasie otrzymaliśmy ponad 30 skarg od obywateli, którzy ucierpieli z powodu współinwestowania w budownictwie mieszkaniowym. W działaniach niektórych firm budujących i sprzedających mieszkania widać oznaki budowy piramid finansowych. Problem ten już teraz staje się trwałym trendem i należy podjąć pilne działania, aby zapobiec jego dalszemu zwiększeniu..

– Jakie oszukańcze mechanizmy działają na moskiewskim rynku mieszkaniowym?

– Istnieją dwie kategorie organizacji pozbawionych skrupułów.

Pierwsza jest łatwiejsza. Są to czysto oszukańcze, zasadniczo nielegalne, tak zwane firmy-widma..

Nie mają one nic wspólnego ani z programami inwestycyjnymi, ani z budownictwem w ogóle. Wszystkie ich papiery są fałszywe. Domy, które pokazują klientom, należą do innych firm. A to jest sztuka. 159 Kodeksu karnego w najczystszej postaci. Nawiasem mówiąc, niedawno stołeczny UBEP zatrzymał grupę takich oszustów działających pod marką Sibur-Invest. Przyciągając fundusze od obywateli na bardzo korzystnych warunkach cenowych, po prostu ich oszukali.

Należy zauważyć, że każda budowa w Moskwie odbywa się na podstawie, po pierwsze, dekretu rządu moskiewskiego, a po drugie, umowy inwestycyjnej na każdy konkretny adres, ze wskazaniem firmy inwestora. Dokumenty te są zarejestrowane i mają odpowiednie dane. Dlatego kupując mieszkanie, należy przede wszystkim upewnić się, że te dokumenty są dostępne..

Druga kategoria to działające firmy inwestycyjne, które formalnie pozostają w granicach prawa i bardzo trudno jest im postawić zarzuty..

Po wygraniu przetargu na budowę domu taka firma przyciąga mieszkańców jako współinwestorów i zbiera od nich pieniądze. Czasami próbuje co roku przejmować nowe miejsca, mimo że stare są w najlepszym razie tylko ogrodzone. Działając zgodnie z tym schematem, firmy gromadzą ogromne fundusze, a następnie opóźniają lub w ogóle nie prowadzą budowy.

Zebrane pieniądze są „przewijane” przez kilka lat, po czym można je zwrócić obywatelom, ale widać, że w tym przypadku ludzie ponoszą straty. Na tych obrotach zarabia się kolosalne pieniądze.

Jednocześnie bardzo trudno jest walczyć czołowo – kontrakty są tak konstruowane, że nie przewidują ani terminów zakończenia budowy, ani odpowiedzialności firmy za ich naruszenie, ani komponentu inflacyjnego. Ale deweloperów doskonale chroni fakt, że podpisywanie umów było dobrowolne – nikt nie zmuszał współinwestorów do składania podpisów pod uciążliwymi warunkami umów..

– Jak planujesz zniszczyć takie „piramidy”?

– Z analizy wynika, że ​​istnieje bardzo poważna luka w prawnej konsolidacji stosunków w procesie współinwestycji.

Do tej pory wiele firm mogło pracować „na krawędzi” przez próżnię prawną.

Od kwietnia br. Weszła w życie nowa federalna ustawa regulująca te stosunki prawne, która powinna stworzyć bariery ochronne. Ale ustawa określa tylko zasady, ogólne granice i konieczne jest stworzenie mechanizmów jej realizacji..
Takim mechanizmem, moim zdaniem, powinna być standardowa umowa o współinwestycji działająca w Moskwie, z obowiązkowymi linkami do dokumentów (ze szczegółami dekretu moskiewskiego rządu o przeznaczeniu działki i umowy inwestycyjnej między miastem a inwestorem), z określonymi warunkami, za którą odpowiadają strony. Zapewne konieczne jest zapewnienie, że umowy o współinwestowanie są rejestrowane w taki sam sposób jak same umowy inwestycyjne. Teraz nad tym pracujemy.

Z drugiej strony, dziś obywatele nie mają możliwości uzyskania wiarygodnych informacji o działalności konkretnej firmy..

Dlatego też innym sposobem walki z nieuczciwymi zachowaniami biznesowymi może być utworzenie „Rejestru reputacji biznesowej partnerów rządu moskiewskiego”, który pozwoli na odcinanie nieuczciwych firm. Decyzja o utworzeniu „Rejestru” jest zapisana w dekrecie rządu moskiewskiego nr 431-PP z 14 czerwca 2005 r..

Rejestr nie powinien być traktowany jako rodzaj „czarnej” lub „białej” listy. Jest to raczej analogiczne do biura informacji kredytowej..

Będzie gromadzić obiektywne informacje o działalności organizacji, np. Czy firma terminowo spłacała pożyczkę, czy zawsze wywiązywała się ze swoich zobowiązań, czy unikała podatków itp. informacje FSB i MSW się nie liczą). W pierwszym etapie rejestr zaspokoi potrzeby struktur miejskich, ale w przyszłości jego dane powinny zostać udostępnione obywatelom i organizacjom, aby mogli przekonać się o reputacji biznesowej konkretnej firmy.

Pragnę również zaznaczyć, że przy składaniu wniosków o udział w przetargach i aukcjach organizowanych przez miasto, przeprowadzana jest prekwalifikacja, uwzględniająca wypełnianie przez firmy ich wcześniejszych zobowiązań wobec miasta i mieszkańców.

A teraz autorzy wieloletniej konstrukcji nie będą mogli brać udziału w nowych konkursach, dopóki nie wywiążą się ze swoich dawnych zobowiązań, co powinno stać się dobrym regulatorem tego procesu..

W miarę jak zbliżamy się do cywilizowanego rynku, rola wizerunku i reputacji biznesowej będzie rosła, a ukarane firmy zejdą z drogi.

– Czy jesteś pewien skuteczności tych środków? Rzeczywiście, w odpowiedzi na nową ustawę „O wspólnym budownictwie”, zaczęły się już pojawiać „szare” schematy. Na przykład obywatelom proponuje się zawarcie w przyszłości przedwstępnej umowy sprzedaży i kupna mieszkania lub kupna i sprzedaży weksla, który następnie można wymienić na mieszkanie. Albo fundusze wzajemne są umieszczane między deweloperem a kupującym – i wtedy nie ma potrzeby zawierania jakiejkolwiek umowy.

– Oczywiście trudno mówić o działaniach, które w pełni zabezpieczyłyby obywateli uczestniczących we wspólnej budowie. Posiadając znaczne fundusze, pozbawione skrupułów firmy mogą skorzystać z potężnych sił prawnych w celu opracowania nowych programów. Oszustwa zawsze były fenomenem. Naszym zadaniem jest maksymalne ograniczenie jego skali, ochrona Moskali przed działaniami oszustów. W tym poprzez szerokie informowanie obywateli. W końcu proces tutaj jest dwustronny: z jednej strony – firma, z drugiej – obywatele.

Z ufnością podpisywanie wszystkiego, co jest Ci zaoferowane, bez konsultacji z prawnikiem, jest jak wyjście z domu bez zamykania drzwi. Nadszedł czas, abyśmy pozbyli się „efektu darmowego”.

Niedroga cena nie powinna zachęcać do zakupu, ale niepokojąca – to pierwszy znak, że nie wszystko jest tu czyste. Cóż, koszt mieszkań w Moskwie nie może wynosić 600-800 dolarów za metr kwadratowy przy obecnej cenie rynkowej 2-2,5 tysiąca dolarów. Darmowy ser jest dostępny tylko w pułapce na myszy.

– A co możesz poradzić tym obywatelom, którzy już ucierpieli, kontaktując się z firmami „ze znakami piramidy”?

– Spróbuj odzyskać swoje środki. W tym przez sąd.

Proszę skontaktuj się z nami. Infolinia: 234-04-00, 631-11-77. Możemy dokonać wstępnej oceny prawnej sytuacji.

Jeżeli pojawiają się oznaki corpus delicti, przekazujemy informacje organom ścigania. Chociaż głównym zadaniem administracji, w przeciwieństwie do struktur władzy, nie jest walka z popełnianymi przestępstwami, ale praca na rzecz zapobiegania przestępstwu.

– Jakie naruszenia i konkretne firmy są związane z odwołaniami obywateli, które już otrzymałeś?

– Mogę podać przykłady, jak udało mi się zapobiec oszustwom. Do tej pory zapadła tylko wstępna decyzja o budowie mieszkań przy autostradzie Rublevskoye, ale pojawiły się już informacje o sprzedaży mieszkań. Wytropiono dwa urzędy, które ogłaszały się w tej sprawie, a materiały przekazano do prokuratury. (Na szczęście dla nich nie zdążyli jeszcze niczego sprzedać i byli w stanie wytłumaczyć się faktem, że rzekomo „prowadzili monitoring”..

Obecnie zarząd rozpatruje wnioski obywateli, którzy zawarli umowy z firmami Remstroyotdel LLC, inwestorem-deweloperem Plastbau-M LLC (prospekt Sewastopolski 51, ul. Narimanovskaya, os. 8), z MITA 2000 LLC , inwestor-deweloper CJSC „City Development Center GRAD” (ul. Uchińska, 1-9), z korporacją inwestycyjną „Inicjatywa społeczna” (marszałek Rokossovsky b-r, właściciel 5-8). Weryfikacja pokaże prawdziwe intencje tych organizacji, a wyniki na pewno opublikujemy.

Oceń artykuł
Codzienne wskazówki i instrukcje

Klikając przycisk „Prześlij komentarz” wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych i akceptuję politykę prywatności